Strona 8 z 9 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 71 do 80 z 87

Wątek: Spłonęło schronisko w Smolniku

  1. #71

    Domyślnie Odp: Spłonęło schronisko w Smolniku

    Na początek nisko się kłaniam od siebie i Kasi - za ciepłe słowa, otuchę i bardzo konkretną pomoc jaką otrzymujemy.

    Warsztat z fotki to cacuszko! Samo zdjęcie leciutko mroczne, i już ono roztacza odpowiednią aurę. Dla mnie bomba, choć może Królowej mebelek nie bedzie sie widzieć tak bardzo jak mnie:P. Ale godne miejsce znajdziemy.

    Żeby nie dać się zawstydzić, wyszukałem pod Krosnem dwumetrową starą wsiową ławę i stuletnią skrzynię, taką jak ta na której się siadywało vis a vis pieca. Szukamy dalej, choć więcej uwagi teraz będzie potrzeba nie na meble a na przykład na długą drogę dla ciężkich dostaw (sprawa delikatna, wymagająca sąsiedzkiej dyplomacji). No i to co czeka w planie dalej - od maja prace ziemne i fundamenty, ściany i dach w planie na czerwiec i lipiec. Piec, kominy i surowy zamknięty do końca lata. Zaraz potem kuchnia, łazienka i pierwsze mieszkalne pokoje. Tak mówi plan, bo i tak wszyscy chcemy.

    Sprawa bezpieczeństwa i ubezpieczenia - wiosną 2009 próbowaliśmy podnieść wartość budynku Schroniska ponad to co wynikało ze standardowej wyceny budynków w ramach naszego rolniczego OC. Niestety rzeczoznawca ds. wycen wówczas jakoś długo nie mógł do Smolnika dotrzeć i nasz wniosek właśnie czekał do kolejnej wiosny... Ze Schroniskiem nie było tak źle, powiem tylko, że nasz ponad stuletni dom na dole w Smolniku wg norm wyceny OC jest już ... zużyty w 98%, a więc wart tyle co np. pięcioletnia stodoła z pustaków...

    Z drugiej strony myśl o zabezpieczeniu przed ogniem była wiele razy zaspokajana konkretnymi działaniami (zbiornikiem ppoż, gaśnicami, przebudową kominów w 2004 etc.), więc zagrożenie wydawało się nikłe, prawie niewarte nękania ubezpieczycieli... I tak zostało po staremu.
    Teraz czekamy na to na co możemy liczyć po latach składek na OC. Dobre i to, w przybliżeniu na ściany i dach pod gontem starczy. A kto sam budował, wie, że stan surowy stawia się takim kosztem, jak kupuje skarbonkę...

    Tak czy owak, Schronisko stanie znów w tym miejscu i pewnie udałoby się i bez składek, pozostaje pytanie kiedy... Niestety będziemy odbudowywać i urządzać nie za własne a pożyczone, i gdzieś blisko będzie granica tego co warto zapłacić za wcześniejszy pieniądz zamiast wydać na budowę.

    Cegiełki z PLNów, a chętniej z rzeczy i pomysłów, takich jak ten stolarski mebelek - to sprawa właśnie wspólnej troski i zaangażowania, które zobowiązuje, ale i zwyczajnie dodaje przekonania, że trzeba, i że nie ma co czekać do za rok ...

    cdn...
    Ostatnio edytowane przez Smolnik_Radek ; 24-02-2010 o 05:34

  2. #72
    Bieszczadnik Awatar kobieta_bieszczadzka
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    to tu ... to tam ...
    Postów
    1,099

    Domyślnie Odp: Spłonęło schronisko w Smolniku

    Czy ktoś ma jakieś wiadomości jak sytuacja się ma aktualnie? Może Radek dałby znać co najpilniejsze ? Może udałoby się pomóc nie tylko finansowo?

    Pozdraviam

    kb
    Prawdziwa przyjaźń przychodzi wówczas, gdy cisza między dwojgiem ludzi nie jest męcząca....

  3. #73
    Literat Roku 2013

    Awatar trzykropkiinicwiecej
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Nigdziebądź nad Osławą
    Postów
    1,841

    Domyślnie Odp: Spłonęło schronisko w Smolniku

    Cisza... sza... Kasiek będzie niedługo na Podkarpaciu to wrzuci się więcej informacji. Póki co uzbierało się parę mebelków, ale to malutko.. zbieractwo trwa.. Niestety, prawdopodobnie nie uda się postawić chatki tak szybko jak było planowane, 2 lata to taki termin orientacyjny na razie...

  4. #74

    Domyślnie Odp: Spłonęło schronisko w Smolniku

    Cisza cisza, a dziś jeszcze czuwanie – Wielki Piątek i drugi kwiecień już.

    Ale u mnie tak się składa, że dziś właśnie chwila dłuższa przyszła na krótką opowieść o tym co na budowie dzieje się w równoczasie z ciszą. Na początek: moje alibi za okres od ostatniego postu dziś kończy trzy tygodnie i na imię ma Weronika. Życie jest piękne !

    Nie zaglądałem dłużej, za to teraz więcej niż dwa słowa.

    Nie chcę zapeszać, ale idzie dobrze. Prawdą jest, że urządzenie będzie trwać do przyszłego roku najmarniej, ale na razie nie zmieniamy rokowań na termin herbaty z widokiem. Nadal planujemy całą naprzód (a raczej w górę) na ten rok. Celujemy w stan surowy zamknięty na jesień, ale już z kuchnią, łazienką i jakimś spaniem, funkcjonującymi choćby prowizorycznie. A w szczególe:
    - dom jest już „prawie” gotowy, nawet w kilku wersjach - przechadzamy się po nim klikając z zewnątrz i z wewnątrz, domierzamy czy wysokości nad schodami, światła i widoków do herbaty aby na pewno nie zabraknie. Dół bez zmian poza dodatkową łazienką, ale góra ma wielką szansę wyładnieć – chcemy dodać trochę więcej światła w poddaszu i więcej łazienek. Raczej zniknie balkon od stony drewutni, za to pojawi się balkon i może taras po przeciwnej stronie. Całość planujemy powiększyć o trzy metry w stronę drewutni, i to właśnie może kosztować miesiące dodatkowych formalności i może zrodzić jakieś zagrożenie dla terminu.
    - po Wielkanocy ruszamy z uprzątnięciem pogorzeliska, wyprowadzeniem prądu z podziemia, i jak obeschną drogi, wywożeniem na miejsce piachu i innych materiałów, tak aby fundamenty mogły ruszyć w maju.
    - są już u Kondzia pieniążki na 20 kubików zimowej jodły na więźbę dachową i drewno konstrukcyjne, którego mogłoby braknąć, kloce już leżą na składzie i czekają na przewiezienie do tartaku.
    - zamówiliśmy i zapłaciliśmy już za połowę z 400 m2 najprawdziwszego łemkowskiego gontu spod samiuśkiej Krynicy
    - dosycha drewno na drzwi i okna
    - gromadzą się mebelki stu- i więcej- letnie – kupiliśmy już cztery szlabaniki, skrzynię posagową, stół, kredens - wszystko w odpowiednim klimacie i niezłym stanie, choć kilka z nich do wyratowania spod olejnej farby, niegdyś bardzo eleganckiej...

    Podsumowując - wraz z drewnem które mamy, zamówiliśmy lub dokupiliśmy już prawie wszystko czego brakowało do surowego zamkniętego, i większość mebli, które planujemy na dole.

    Układ zasilania odbudowy też chyba wygląda nieźle:
    - na konto odbudowy wczoraj wpłynęły pieniążki z PZU, co do grosza na pełną sumę ubezpieczenia budynku, może dlatego, że kosztorys odbudowy wyszedł na sumę ośmiokrotnie wyższą... Ale mimo to znaczny pieniążek już na koncie więc chodzimy po pewniejszym gruncie i planujemy raźno.
    - mamy spore szanse na unijne dofinansowanie urządzenia Schroniska. Otrzymujemy bardzo sympatyczne i życzliwe wektorowanie co do tego jak wypełnić dobrze wnioski, aby gdzieś za rok z każdej nowozakupionej rzeczy wrócił do nas co drugi wydany złoty. Wydawałoby się, że tych nówek będzie u nas niewiele, ale jak dobrze policzyć tylko elektrykę, hydraulikę, lodówkę, zamrażarkę, urządzenie piętra, w tym sypialni i łazienek, to okazuje się, że dwukrotnie wyczerpujemy limit.
    - cały czas wpadają nam na konto dechy i cegły (jedna jest z dedykacją dla Królowej), kafle do pieca i inne zamarzone ale i całkiem realne formy wsparcia w projektowaniu domu. Dziękujemy za nie pięknie, a szczególnie za rodzinny pomysł pieca chlebowego dofinansowany z kieszonkowego Asi, Ewy i Moniki !
    - co do pozostałych środków - przedeptaliśmy już potrzebne ścieżki, żeby nie stanąć z odbudową przez przyziemności takie jak finanse, ale i nie wydrenować złociszów na odsetki zamiast na budowę.

    Czekamy na namioty i gości pierwszomajowych. W tym czasie nasz plan mówi, że na miejscu ma być prąd i woda, Królowa zapowiada się znów na górze, na razie prawdopodobnie urzędując z tymczasowej siedziby na kółkach (dajcie znak jeśli tylko ktoś wie o jakimś przyzwoitym drzymałowym mieszkanku na kilka miesięcy). I tego się trzymamy !

    Pozdrawiam ciepło Wszystkich Niecierpliwych !
    Wesołych Świąt!
    Ostatnio edytowane przez Smolnik_Radek ; 02-04-2010 o 12:18

  5. #75
    Bieszczadnik Awatar Wojtek1121
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    323

    Domyślnie Odp: Spłonęło schronisko w Smolniku

    Widziałem się z Kasią w ostatnią środę od czwartku miała zacząć pracę w Komańczy.Zapraszałem ją na forum może zaszczyci nas swoją obecnością.

  6. #76

    Domyślnie Odp: Spłonęło schronisko w Smolniku

    Czołem druhny i druhowie !

    Potwierdzamy - wg ostatnich ustaleń - Kasia w tym tygodniu rozpoczęła pracę w Komańczy. Zanim Schronisko wróci do użyteczności i pozwoli Kasi normalnie funkcjonować, minie kilka miesięcy, w których Kasia postanowiła stawić czoła samodzielnie naszym złotówkowym deficytom.

    Poza tym plany są bez zmian, co więcej, szanse na jesienny termin herbaty z widokiem rosną, co również Królowa przyjęła z radością. Majówka w namiotach pod Schroniskiem w tym roku jednak raczej się nie odbędzie, chyba że Królowa postanowi inaczej, choć wątpię, w pierwszych dniach maja będzie mieć dużo pracy w Komańczy.

    Jest jeszcze jeden powód, otóż mieliśmy włamanie do piwniczki, ocalałej po pożarze, w wyniku którego straciliśmy hydrofor, dodatkowo przy próbie wydobycia pompy z dolnej studni przez złodzieja została zniszczona kamienna obudowa dolnej studni. W porównaniu do wcześniejszych nieszczęść, finansowo straty niewielkie, za to wiara w smolnikowego człowieka mocno nam się porysowała. Ten kto to zrobił, ma już za sobą liczne sukcesy w godzeniu opinii smolniczan co do swojej natury połączonej z brakiem wyczucia kiedy kraść można a kiedy nie. Smolnik jest więc znów z nami, ale hydrofora nadal nie ma.

    Złodziejski debiut na górze komplikuje nam trochę plany prac, a dokładnie wywożenie materiałów pod Schronisko, które jest zaplanowane na najbliższe tygodnie. Ze względu na nieobecność Kasi, potrzeba na miejscu pańskiego oka, sami robimy co się da, ale ... tu chętnie skorzystamy z pomocy każdego, kogo ciągnie pod Maguryczne i chciałby posiedzieć choć kilka dni, a najlepiej do jesieni :) w okolicy Schroniska, pod namiotem, w przyczepie lub w nim samym, jak tylko będzie to możliwe. Na razie do dyspozycji stawiamy prąd, wodę i cudownie ocalałą sławojkę z niezmienionym widokiem na Smolnik.

    Pozdrawiamy od serca wszystkie życzliwe dusze i przechodzimy na nasłuch telefoniczno-mailowy na schronisko@smolnik.info.pl i 502 202 033.

  7. #77

    Domyślnie Odp: Spłonęło schronisko w Smolniku

    Bodaj by mu te złodziejskie ręce owrzodziały i odpadły

  8. #78
    sturnus
    Guest

    Domyślnie Odp: Spłonęło schronisko w Smolniku

    I może jeszcze pół rodziny wymarło? Zastanów się co mówisz...

    Pozdrawiam

  9. #79

    Domyślnie Odp: Spłonęło schronisko w Smolniku

    kilka fot sprzed 2 tygodni:
    wybaczcie mocno subiektywne spojrzenie







    bieszczadzkagaleria:
    www.rudak-galeria.pl

  10. #80
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie Odp: Spłonęło schronisko w Smolniku

    Są już zremby...

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Spłonął Zamek Krasna Horka
    Przez Basia Z. w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 13-03-2012, 15:43
  2. Podatek Duszy spłacany Pięknu
    Przez Dzikie Dzieci w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 22-02-2011, 17:53
  3. Sprzedam dom w Smolniku
    Przez jolkipolki101 w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 24-06-2008, 16:33
  4. Spływ Osławą
    Przez trzykropkiinicwiecej w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 30-12-2007, 16:06
  5. Msza w Smolniku i inne
    Przez K2 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 20-09-2006, 17:00

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •