Czołem druhny i druhowie !
Potwierdzamy - wg ostatnich ustaleń - Kasia w tym tygodniu rozpoczęła pracę w Komańczy. Zanim Schronisko wróci do użyteczności i pozwoli Kasi normalnie funkcjonować, minie kilka miesięcy, w których Kasia postanowiła stawić czoła samodzielnie naszym złotówkowym deficytom.
Poza tym plany są bez zmian, co więcej, szanse na jesienny termin herbaty z widokiem rosną, co również Królowa przyjęła z radością. Majówka w namiotach pod Schroniskiem w tym roku jednak raczej się nie odbędzie, chyba że Królowa postanowi inaczej, choć wątpię, w pierwszych dniach maja będzie mieć dużo pracy w Komańczy.
Jest jeszcze jeden powód, otóż mieliśmy włamanie do piwniczki, ocalałej po pożarze, w wyniku którego straciliśmy hydrofor, dodatkowo przy próbie wydobycia pompy z dolnej studni przez złodzieja została zniszczona kamienna obudowa dolnej studni. W porównaniu do wcześniejszych nieszczęść, finansowo straty niewielkie, za to wiara w smolnikowego człowieka mocno nam się porysowała. Ten kto to zrobił, ma już za sobą liczne sukcesy w godzeniu opinii smolniczan co do swojej natury połączonej z brakiem wyczucia kiedy kraść można a kiedy nie. Smolnik jest więc znów z nami, ale hydrofora nadal nie ma.
Złodziejski debiut na górze komplikuje nam trochę plany prac, a dokładnie wywożenie materiałów pod Schronisko, które jest zaplanowane na najbliższe tygodnie. Ze względu na nieobecność Kasi, potrzeba na miejscu pańskiego oka, sami robimy co się da, ale ... tu chętnie skorzystamy z pomocy każdego, kogo ciągnie pod Maguryczne i chciałby posiedzieć choć kilka dni, a najlepiej do jesieni :) w okolicy Schroniska, pod namiotem, w przyczepie lub w nim samym, jak tylko będzie to możliwe. Na razie do dyspozycji stawiamy prąd, wodę i cudownie ocalałą sławojkę z niezmienionym widokiem na Smolnik.
Pozdrawiamy od serca wszystkie życzliwe dusze i przechodzimy na nasłuch telefoniczno-mailowy na schronisko@smolnik.info.pl i 502 202 033.


Odpowiedz z cytatem