To bardzo fajnie, to napędza turystów i różnych takich, znacznie więcej, kiedyś z opowiadania wynikło, że do skansenu w Radomiu przyjechali Włosi i Włoszki, pogonił ich stary cap na terenie, schronili się do szopy, a ten cap buch w drzwi, i buch w drzwi, a oni wielce uradowani, `bo myśleli, że tak ma być`... to tak jakby ktoś tego capa nakręcił kluczykiem... :D ach ci Włosi, a w szczególe i w ogóle Włoszki ... a niech przyjeżdżają do Skansenu w Sanoku, a co? :)