Nie ma co dramatyzować.
Odwiedzając skanseny w Kolbuszowej i Nowym Sączu nastawiłem się, że Sanok będzie tym naj,naj,naj. W Nowym Sączu było tak,że przewodnicy czekali na zwiedzających w chałupach - w cenie biletu ! Nie wiem czy to była jednorazowa akcja,ale tak było i bardzo mi się podobało. Dlatego korzystając z możliwości podzielenia się tym co widziałem,dziele się. "Naj" w moim odczuciu było w Nowym Sączu.



Odpowiedz z cytatem