Byłem drugi raz w sobotę. Niestety tym razem na wielkim sprincie ze względu na goniący mnie autobus.

Zwiedzanie bez przewodnika jest bez sensu, a koncepcja 50zł za jego wynajęcie wielu przeraża. Np. mnie. Zupełnie nie na studencką kieszeń.

Mi osobiście się wydaje, że rundy z przewodnikiem powinny być - dajmy na to - co 30 min, wliczone w koszt biletu, np +10 zł. I tak grupkami 10-15 osób powinien przewodnik chodzić i opowiadać.

Ja np. tej koncepcji za pierwszym razem nie załapałem. Nie czytałem ogłoszeń że przewodnik jest za dodatkową opłatą, nie rzuciło mi się to aż tak bardzo w oczy (w tym roku przykuło moją uwagę), przez co przyczepiłem się do pierwszej z brzegu grupy i za nią sobie szedłem i słuchałem przewodniczki.