kompromis jest wypracowywany, spoko, najpóźniej do jesieni (tego, czyli 2010 roku), tylko, jak się zerka na mapy, nie wszystko jest OK, zamilknę, bo na forum można moczyć dowolnie, w realu
już niestety nie
kompromis jest wypracowywany, spoko, najpóźniej do jesieni (tego, czyli 2010 roku), tylko, jak się zerka na mapy, nie wszystko jest OK, zamilknę, bo na forum można moczyć dowolnie, w realu
już niestety nie
"...Na tyle dobrze, że rok temu wszystko, co miał, postawił na rozwijanie konnego biznesu. Pełen werwy młody radny Cisnej sprzedał swoją dobrze prosperującą knajpę Biesisko i za wszystkie oszczędności, razem kilkaset tysięcy złotych, kupił po sąsiedzku ponad hektar ziemi pod dom i schludną stajnię dla koni. ..."
noooo i przecież chyba wybudował piękną stajnię i dom?A tam napisali, że nie.
Dziwny ten tekst z Newsweeka...
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
tekst niezwykle dyskusyjny, poza tym pisany na "zamówienie", ale nie o tym, refleksji konieczność, jak kupujecie ziemię, działki w Bieszczadach, niekiedy lata to trwa z bałaganem, kosztami itp., coby se przekształcić na własne potrzeby. No a paragrafy unijne stałe nie są, jak napisał user z poza forum > w referendum głosowaliście za UE ? Toście przyjęły Natura 2000.
bym dopisał: "nie lękajcie się" :), kupujcie ...
Ostatnio edytowane przez chris ; 17-02-2010 o 13:56 Powód: dopisanie :)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)