Bazyl: " na długo zapadający w pamięć."

-oglądałam go 3 lata temu, oprócz tytułu nic o nim nie pamiętam -oceniłam go jako przeciętny (6/10). według mnie żadna rewelacja ;p

Ostatni film jaki oglądałam to "Historia żółtej ciżemki" :-) Jakże inaczej wygląda teraz oglądany po latach a wtedy niczym bajka przez dziecko. Gustaw Holoubek znów, jak zawsze, potężna rola. No i młody Koterski.

A z cięższego kina co oglądałam w ciągu ostatnich miesięcy i zrobiło na mnie wrażenie - "Jajo węża" Bergmana - szalenie uwielbiam filmy Bergmana, wprawdzie ten jest już z późniejszego bergmanowskiego okresu ale poziomem nie odbiega zupełnie od tych 20 lat wcześniej. A za mistrza kina uważam.. Charliego Chaplina -jestem zauroczona w jego filmach :-))))

http://www.filmweb.pl/user/sunshine55