A my z Duszewojem właśnie wróciliśmy z nocnej wycieczki na jeden z łodzkich cmentarzy i tych, co w górach polegli też wspomnieliśmy. A zdajątka Stacha jak zobaczyłem, to... uznałem, że mogłyby być zrobione także na naszej nekropolii. Te miejsca mają 1;listopada swój magiczny klimat... My pomysleliśmy sobie (Duszewoj wpadła na pomysł, ten to ma łeb...), że dobrze byłoby wchodzić na Carynkę od strony Berehów... Znacie ten cmentarzyk? Ciekawe jak on wyglądał o tej godzinie, o której Stachu ujmował przecudne dusz wędrówki w okolicach Leskiego Kamienia...
B.