Widzisz Krzysztofie sęk w tym, że idea ta powstała z myślą o terenach zdegradowanych i mocno uprzemysłowionych. Nie chodzi tu o zrównoważony rozwój, ale o "zrównoważony rozwój środowiska", co jeszcze raz dla podkreślenia wytłuszczę![]()
Widzisz Krzysztofie sęk w tym, że idea ta powstała z myślą o terenach zdegradowanych i mocno uprzemysłowionych. Nie chodzi tu o zrównoważony rozwój, ale o "zrównoważony rozwój środowiska", co jeszcze raz dla podkreślenia wytłuszczę![]()
Marcin
Marcienie - sorki, ale musisz doprecyzować problem, o którym chcesz pisać.
Ty z pewnością wiesz, co oznacza "zrównoważony rozwój środowiska".
Z wykładów, z Prawa Ochrony Środowiska pamiętam niewiele, ale to akurat była sztandarowa definicja.
W prawie polskim - Ustawa - Prawo Ochrony Środowiska - Art. 3 pkt 50. (dział II - definicje i zasady ogólne)
Zrównoważony rozwój - rozumie się przez to taki rozwój społeczno-gospodarczy, w którym następuje proces integrowania działań politycznych, gospodarczych i społecznych, z zachowaniem równowagi przyrodniczej oraz trwałości podstawowych procesów przyrodniczych, w celu zagwarantowania możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb poszczególnych społeczności lub obywateli zarówno współczesnego pokolenia, jak i przyszłych pokoleń.
Jeżeli mówimy o zrównoważonym rozwoju - to uwzględniamy również otaczające nas środowisko i zasady korzystania z niego.![]()
(no .... chodzi o zachowanie równowagi przyrodniczej - mimo wykorzystania środowiska dla potrzeb współczesnego homosovieticus)
Ostatnio edytowane przez wp.krzysztof ; 15-02-2010 o 22:15 Powód: dopisek
Sapere aude.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)