Również tą (jeśli się nie mylę) wodę przekraczałam lawirując z kry na krę tudzież z gałęzi na kamień, ino chyba bardziej na lewo.... A prawdziwe "zagłębie" pokrzywionych brzózek spotkałam ostatnio na Pogórzu Dynowskim - istny tunel nad ścieżką utworzyły :) Pozdrawiam!


Odpowiedz z cytatem