Od podjętej już decyzji Bazyl rzuca cień wątpliwości.
- dajcie mi 10 min na zbadanie najbliższego zbocza tonącego w białej mgławicy.
-ok, czekamy, badaj
Rusza z kopyta i stoi w miejscu - młócąc pod nogami śnieg przykrywający wrzosowiska.
Reszta grupy zbiera się do kupy.
Widząc jego deptanie w miejscu, ruszam na osiecz mozolnie przebijając pokrywę śniegową.
Po kilku minutach walki łapie mnie omam wzrokowy - wydaje mi się że widzę biały obelisk.
Czyżby ???????????????????????????????????????????????


Odpowiedz z cytatem