> - Yeti w Łez Padole ????
> -Tego jeszcze tylko brakowało!!!
> ...................................
Nie może to być, poprostu nie możliwe...ale żaden z miejscowych biesów czy chmarników nie posiada takiej stopy... szaleństwo, czyżby ostre słońce odbijające się od śliczniutkiego śniegu zaszkodziło moim oczom?
Wiele wątpliwości dzikim pędem przebiegło przez moją głowę a przed oczami jak nic dziwne ślady. Rozejrzałem się uważnie, ledwo widoczna postać znikła za linią horyzontu. Za to niedaleko mnie, a właściwie z dołu -wygramolił się ośnieżony kompan, mrucząc mało cenzuralne słowa. Otrzepując się zamaszyście, w pewnym momencie dostrzegł moją dziwną minę i spojrzał na ślady biegnące w stronę Hnatowego Berda...