- takie i inne pytania lękliwie pojawiały się w mojej przymglonej
świadomości, czekając na ich rozwikłanie...
Tymczasem dwójka zakapturzonych osób podążała w północno -zachodnim kierunku. Spieszyła się, bowiem niebo zaczeło przybierać kolor różu z kawą z mlekiem przeplatanego uroczo fioletowymi pomarańczami... Krok mieli dziarski, odech równy, nic nie zakłócało im marszu.
- Musimy się pośpieszyć, zanim dojdzie do siebie i zacznie coś podejrzewać...
- Spokojnie mam bardzo dobre...


Odpowiedz z cytatem