witaj w klubie :)
mnie to raczej nie odleglosc przeraza ale rozne perypetie zwiazane z zalatwianiem wizy..:( gdzies do warszawy trzeba jezdzic, urlop marnowac z tego powodu.. a potem ci jeszcze odmowia tak jak kumplowi ktory juz mial urlop zaklepany, bilety kupione a tu dup, wizy nie dostal :(
a tydzien w podrozy? sama ta podroz to chyba wielka radocha!!
to co, jeszcze 5 chetnych potrzeba nam?![]()



Odpowiedz z cytatem