A 1815 r. może być?
A tak poważnie ... Jeżeli to mają być prezenty dla dzieciaków, to nie widzę sensu w dyskusji nowe czy stare w dobrym stanie... oczywiście, że nowe... PREZENT TO PREZENT ....Wnioskuję z doświadczeń niektórych osób, że dostawali książki jak popadnie, lecz akurat mi się tak trafiło, że wychowawca zawsze dobierał tematykę do zainteresowań ucznia... Nie trafiło mi się, żebym dostała książkę, która wylądowała w jakimś kącie... Można, więc założyć, że nauczyciele z Komańczy, również na tyle znają swoich podopiecznych, że nie będą wciskać na siłę... jak podleci.... Akcja słuszna, nienachalna i jak najbardziej popieram...



?
Odpowiedz z cytatem