Mogłabym Ci polecić zupełnie szczerze Fuji 6500fd, ma właściwie wszystko co piszesz (od nieodkręcanego obiektywu 10x optyczny, ogniskowa 28-300mm po baterie na 4 akumulatory lub bateryjki aa - moje starczają nawet do 500 zdjęć, no i za sam aparat dałam koło 1000 zł!) gdyby nie to, że już wtedy gdy ja go kupowałam było niezmiernie ciężko go dostać (a było to chyba dwa lata temu).chcialabym aby mial wbudowany, nieodkrecany obiektyw, duzy zoom optyczny, i byl w miare szerokatny na ustawieniu podstawowym, zeby zdjecia mialy cieple i zywe kolory, zeby bateryjka ciagnela jak najdluzej lub byla mozliwosc latwo dokupic zapasowe, zeby byl w miare wytrzymaly (bardzo cenie w moim aparacie ze przezyl kilkuminutowa kapiel w gorskim potoku oraz upadek z wysokosci drugiego piętra), zeby mial w miare duza matryce (i zdjecia nie wychodzily w ciapki jak sie robi jak jest ciemno) a nie byl to jakis gigant co wazy pare kilo..
Moja koleżanka ma nikona d40, i też jest zadowolona. Robi zdjęcia bardzo ładnej jakości. Ale z lustrzankami już tak jest, że obiektywy mają wymienne.
A! Widziałam nie tak dawno obiecującego Olimpusa stylizowanego wyglądem na dawne analogowe lustrzanki. Niestety nie pamiętam nazwy dokładnejmoże ktoś kojarzy? Miał bardzo dobre wyniki przy słabym oświetleniu.
Pozdrawiam ciepło
Sylwia


Odpowiedz z cytatem