Hm, moje ścieżki wiodą czasem w pobliżu elektrowni.
I tak zaciągając się wonnymi spalinami i zagryzając pyłem węglowym coś chciałem napisać, napisałem i skasowałem bo Browar już to napisał.
Poza tym dyskusja o energetyce jest chyba tak stara jak ona sama,
wiele już powiedziano i wiele się jeszcze powie.

Całkiem fajne jest to opracowanie - rzecz napisana przystępnym językiem i dotyczy elektrowni wiatrowych.
Bez angażowania się w dyskusję typu 'jeśli nie atom to co?' można wydobyć kilka podstawowych zależności rządzących energetyką.