Tak sobie pomyślałem a propos uciążliwości wiatraków dla okolicznych mieszkańców - przecież wystarczy zmienić minimalną odległość śmigieł od zabudowań na np. 5 km i już. Może w takich Niderlandach byłoby to nierealne, ale w Polsce nietrudno znaleźć odpowiednie działki, szczególnie na Pomorzu i Mazurach. Przez moją byłą firmę przewinęło się sporo ofert takich gruntów, niektóre nawet z projektem farmy i ważnym pozwoleniem na budowę (a więc po wszystkich możliwych uzgodnieniach).
Nie wiem, jak jest z wiatrakami w morzu, ale mam wrażenie, że koszty budowy i utrzymania są znacznie wyższe, niż na lądzie, nawet na naszym płytkim Bałtyku.


Odpowiedz z cytatem