Ależ myślą już o przyszłości. Np w woj dolnośląskim opracowano założenia rozwoju energetyki wiatrowej. Zrobiono całkiem zdrowe założenie - na obszarach chronionych z ustawy o ochronie przyrody: PN-y, rezerwaty, parki krajobrazowe, obszary chronionego krajobrazu nie stawia się takich cacuszek z uwagi na szczególne przepisy ochronne. Okazało się, że tylko z tego jednego powodu całe Sudety i pogórze Sudeckie w zasadzie zostały wykreślone z planów. Ale brawo dla Wojewódzkiej Pracowni Urbanistycznej za to podejście - uszanowano postulaty ochrony przyrody i właścicieli potężniejącego przemysłu turystycznego:) Na obszarach nie chronionych też niewiele miejsc zostało, bo to albo aglomeracje miejskie albo zagęszczenie wsi za duże, albo wiatr za słaby. Jednak kilka stref dla rozwoju energetyki wiatrowej wyodrębniono. Szkoda tylko, że ustalenia Pracowni nie przekładają się ni jak na mpzp i studia uwarunkowań... Gawiedź z gmin dalej śni o mrzonce wiatrowej i składa wniochy o zmiany mpzpów. To ma często postać histerii, jak z wyrzynaniem drzew, bo ponoć masowo zabijają:P
Tak czy inaczej, te placki i paski obszarów dla energetyki wiatrowej zdatne, trzeba jakoś będzie połączyć w sieć;> Czy już wiecie czym? Właśnie słupami SN i WN, bo NN, to już za cieńko. I tak - najbardziej fałszywy argument - o zaniku słupów WN z krajobrazu - pada na pysk. Bez względu na typ źródeł prądu, połączenie ich w sieci jest koniecznością. Więc po sprawie...
Pytanie do bujających w obłokach lotniarzy - czemu tak uwielbiacie np latanie nad BdPN-em, a nie krążycie nad jakąś hutą? Piknie tak i imponująco widzieć te gigantyczne konstrukcje z bliska i z góry:D.
Pozdrawiam,
Derty



Odpowiedz z cytatem