Zapięcie ma dla komfortu zakładania znaczenie kapitalne. Mam dwie pary ochraniaczy, jedną z najtańszym zamkiem błyskawicznym no-name, drugą z zamkiem YKK (demobil z niemieckiej armii). Na dodatek te z dziadowskim zamkiem są zasuwane z tyłu nogi... Co się nakląłem przy zapinaniu tego zamka to tylko ja wiem. Jeszcze teraz jak o tym myślę to się wściekamJak na mrozie trzeba ściągnąć rękawice i przez dłuższą chwilę próbować zapiąć zamek to można się zdenerwować
Te z zamkiem YKK można założyć nawet w cienkich rękawicach, zamek "zaskakuje" praktycznie zawsze za pierwszym razem.
To oczywiście drobiazg, ale dla mnie bardzo istotny. Przy zakupie kolejnych ochraniaczy z pewnością będę oglądał także sam zamek.



Odpowiedz z cytatem
