..ewentualnie można by te punkty rozwinąć.. sam nigdy, co może się wydawać dziwne, ale naprawdę nigdy nie miałem ochraniaczy... bo się tak od kilkunastu lat przymierzam żeby zakupić i zawsze wracam uwalony w błocie po kolana..ot romantyzm..
-kolor? mmm...Khaki... no jasne że khaki...
-zapięcie... - ostatnio znajome Gofry testują BlackDimondy na rzepie i powiem że już zadziwiająco długo nic im nie jest... Czy od przodu czy z boku, czy się nie pokurczą i czy skostniałe i zimne palce im dają radę...
-materiał.. coś dobrego, są też z gore.. generalnie na trawy poranne i tak najlepsze są kalosze... wszystko przemoknie... a podgumowane? hmmmm
-pod nogą linka.. taśmy lubią sparcieć i przetarcia..
-pod kolanem niech będzie łydka.. umówmy się...
-koleżanka twierdzi że mają być ładne... :)
Wie ktoś coś? Bo ja tylko z boku stoję i obserwuję tych co noszą... taki fetysz ;p


Odpowiedz z cytatem