"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Krysiu, nie rozmawiamy o fotografii czy szydełkowaniu tylko o przyczynach katastrofy lotniczej.
Czterech panów B.
No ale Ci dałam przykład, żebyś zrozumiał, jak widzę nie udało się. To jest forum dla lotników ok?nie siedzą tam osoby żądne sensacji, a fachowcy. Ludzie, którzy latają. To co oni piszą to nie są głupoty i od czytania ich gwarantuję Ci, że się zmądrzeje.
Cała reszta widzi sensację w tych żarówkach, a oni jasno mówią-nie miały one żadnego znaczenia.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
I dlatego też przeglądamy forum lotnicze a nie np. "onetu" czy "ech dna" jak to określił kiedyś Jabol... W całym tym gąszczu informacji, wypowiadają się tam specjaliści i ludzie którzy śledzą katastrofy lotnicze na całym świecie. Ich wypowiedzi mogą być znacznie ciekawsze, uczące wielu rzeczy na temat lotnictwa i całej otoczki wokół tej sprawy, w przeciwieństwie do komentarzy portalu o szydełkowaniu. Jasne jest że jako laicy i bez dostępu do faktów możemy jedynie sobie spekulować i snuć teorie. Wierzę że komisje udostępnią wyniki śledztwa z godnie z ich profesjonalna wiedzą opartą na prawdzie. Zastanawia się każdy na temat przyczyn, rozmawia pewnie też.. a forum to miejsce do rozmawiania czyż nie? Lepiej że Krysia mówiąc o tym (widocznie ma taką potrzebę) opiera się na konkretnej dyskusji, a nie na bzdurnych i głupkowatych komentarzach o ufo i rzekomym spisku.
Mnie również zastanawia fakt, dlaczego tak nisko, pod tym kierunkiem, w takiej mgle i inne... lotnicze wypadki to szereg błędów, zdarzeń.. nigdy nia ma jednej przyczyny...
Sporo ludzi popadło w lekką psychozę wokół sprawy.. tu natomiast nie widzę nic skrzywionego. Ot same fakty.. i każdy ma prawo do zadawania pytań..
Link dla zainteresowanych...
http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogo...enty_lotnicze/
Ostatnio edytowane przez trzykropkiinicwiecej ; 17-04-2010 o 16:40
Ja w ogóle wyjątkowo słabo kapuję, więc się nie przejmuj.
Zgoda, fachowcy. Bez dostępu do faktów. To tak jak światowej sławy lekarz dywagujący nt. śmierci pacjenta, którego nigdy nie badał i nie czytał jego karty. Może stwierdzić, że złamanie obcasa rzadko powoduje wylew, ale dokąd nie zobaczy ciała może tylko zgadywać.
No, pogadaliśmy. Czy jesteśmy od tego mądrzejsi? Ja niezbyt, ale ze mną jak pisałem tak to już jest.
Czterech panów B.
Bardzo trafne stwierdzenie Wuka . "Naciski" na psychikę są silniejsze niż słowne sugestie i polecenia ...,a "spóżnimy się,... a tam czekają ludzie ,... a to nie wypada w takich chwilach nie być na czas ..." i może stąd ten "niski" nalot w ekstremalnie niekorzystnych warunkach.
Czy wyobrażacie sobie jakby Rosjanie w tej sytuacji zabronili lądowania.... ?
"specjalnie tak zrobili żeby przeszkodzić w uroczystościach, na złość ... następny Katyń ...itd " takie by było gadanie w Polsce i szat rozrywanie .
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
I pewnie każdy jest tego świadomy... może to pytanie rzucone w pustkę, mające obrazować ważność jego odpowiedzi w całym zdarzeniu... Myślę że Ci się spodobają te gdybania lotników na forum.. są bardzo ciekawie opisane... Sporo się już dowiedziałem o mechanizmach i możliwych przyczynach... zaczyna się powoli układać w całość...
Swoje domysły porównam potem z oficjalną wersją.. a i tak nie mamy pewności czy i ta będzie prawdziwa.. polityka to zabawna kraina kłamstw i manipulacji.. mimo wszystko... ale nadzieja jest, i oby nie była pusta. Temat nurtujący, mogę albo odpuścić i poczekać na wyniki, albo przyglądać się uważnie pojawiającym się informacjom i interpretacjom, bo mnie wielce sprawa interesuje ,sam latam troszkę, tyci tyci... ;-)
Ostatnio edytowane przez trzykropkiinicwiecej ; 17-04-2010 o 17:02 Powód: +
Czytałem już wcześniej, są bardzo ciekawe. Ale to cały czas gdybania i hipotezy.
Nie mamy. Niestety bez dostępu do faktów nie mamy też możliwości weryfikacji (pomijając nieudolne fałszowanie).
A może jej nie być? Życie w ciągłym poszukiwaniu spisków musi być koszmarne.
Każdy z nas się przygląda, każdy wyrabia sobie jakiś mniej lub bardziej uprawniony osąd i hipotezę (ja też mam swoją). Ale nie każdy powinien się nimi dzielić z innymi, Wuka już o tym pisała w sąsiednim wątku.
Zatoczyliśmy koło i okazało się, że w sumie się zgadzamy. Chyba jednak jestem teraz troszkę mądrzejszy.
Czterech panów B.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)