I pewnie każdy jest tego świadomy... może to pytanie rzucone w pustkę, mające obrazować ważność jego odpowiedzi w całym zdarzeniu... Myślę że Ci się spodobają te gdybania lotników na forum.. są bardzo ciekawie opisane... Sporo się już dowiedziałem o mechanizmach i możliwych przyczynach... zaczyna się powoli układać w całość...
Swoje domysły porównam potem z oficjalną wersją.. a i tak nie mamy pewności czy i ta będzie prawdziwa.. polityka to zabawna kraina kłamstw i manipulacji.. mimo wszystko... ale nadzieja jest, i oby nie była pusta. Temat nurtujący, mogę albo odpuścić i poczekać na wyniki, albo przyglądać się uważnie pojawiającym się informacjom i interpretacjom, bo mnie wielce sprawa interesuje ,sam latam troszkę, tyci tyci... ;-)
Ostatnio edytowane przez trzykropkiinicwiecej ; 17-04-2010 o 16:02 Powód: +
Czytałem już wcześniej, są bardzo ciekawe. Ale to cały czas gdybania i hipotezy.
Nie mamy. Niestety bez dostępu do faktów nie mamy też możliwości weryfikacji (pomijając nieudolne fałszowanie).
A może jej nie być? Życie w ciągłym poszukiwaniu spisków musi być koszmarne.
Każdy z nas się przygląda, każdy wyrabia sobie jakiś mniej lub bardziej uprawniony osąd i hipotezę (ja też mam swoją). Ale nie każdy powinien się nimi dzielić z innymi, Wuka już o tym pisała w sąsiednim wątku.
Zatoczyliśmy koło i okazało się, że w sumie się zgadzamy. Chyba jednak jestem teraz troszkę mądrzejszy.
Czterech panów B.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
pospieszalski,krasnodebski,gwiazda wiedza.
ruski pijany kontroler albo i cos wiecej.
Właśnie. Oglądałem to w internecie. To jest dopiero żenua by takich kretynów puszczać w publicznej TV w czasie żałoby.
Co do przyczyn wypadku - 100% prawdy się pewnie nie dowiemy ale mam wrażenie że jest wola do tego by upublicznić maksymalnie dużo ile się da.
Czytam sporo grup/forow o lotnictwie i tam generalnie można znaleźć kilka ciekawych i w sumie realnych scenariuszy. Wspólny mianownik wszędzie to słaba widoczność. Wypadek rozegrał się w przeciągu kilku dosłownie sekund (około 7) więc nie ma tutaj mowy o jakimś szczególnym wydarzeniu które przeważyło.
Tragedię rozpoczęło zbyt szybkie obniżanie lotu co doprowadziło do tego, że samolot leciał na zbyt niskiej wysokości na długo przed tym niż to było konieczne.
Generalnie komisja lotniczna d/s wypadków zwykle bardzo długo bada przyczyny przed opublikowaniem końcowego protokołu, który zawiera jakieś tam ustalenia (często jest to ponad rok od momentu wypadku). W tym konkretnym przypadku pewnie będą działać szybciej ale nie spodziewałbym się jakiś konkretów wcześniej niż za 6 - 8 miesięcy.
Ostatnio edytowane przez admin ; 17-04-2010 o 21:51
Pozdrawiam
Darek Magusiak
"bzdura! widział ktoś sapera na linuksie?! albo pasjans? brak tych podstawowych aplikacji biurowych dyskwalifikuje ten system w urzedach."
Dzisiejsza nieobecnosc w Krakowie szefa NATO jest zlowieszczym memento.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)