Wyżej wymieniony post wyraża moje zdanie w dniu dzisiejszym, być może takie samo będzie w dniu jutrzejszym, jednakże zastrzegam sobie prawo zmiany zdania w każdym momencie bez podania przyczyny :)
Diabeł mam nadzieję, że tamto wypalia ja się na wyprawę oczywiście piszę póki co.
Pozdro i do usłyszenia za tydzień
"Dlaczego są takie piękne Dlaczego tak złe dla ludzi Dlaczego moje Bieszczady Tak kocham i nienawidzę" KSU
hm ja z chęcią bym uderzył z wami aczkolwiek 10 dni odpada ze względu na ograniczone zasoby urlopowe ale może kilka dni się uda na doczepkę np. od łupkowa i dalej w stronę balnicy ,co prawda praktycznie jestem tam dzień w dzień wszak to miejsce mojej pracy a wędrówkę w okolicy balnicy można sobie ździebko ułatwić idąc po torach :) one praktycznie biegną przy samym szlaku i granicy RP oczywiście tylko na pewnym odcinku
Kamil
No.. oficjalnie to możesz tylko do Rawek. Dalej już "nielzja!" A zimą to bedzie Was widać że ho! ho! Ten kawałek granicy to granica strefy Shengen!
Też dramatu nie ma! Masz Balnicę, wiatę w Roztokoch, wiatę za Rabią, wiatę pod Czerteżem. No i sporo dobrych miejsc do biwakowania.
No masz jeszcze zejście z Okrąglika i Płaszy na Smerek, z Rabiej na Wetlinę, Z Dziurkowca i Czerteża na Słowację można, a pomiędzy Rabią a Czerteżem sporo możliwości zejścia (awaryjnego) na Moczarne.
Ej! no szlak jest dobrze oznakowany, choćby słupkami granicznymi! No i "wyrżnięty" pas ziemi niczyjej
Pozdrawiam
Dalej, tzn dalej niebieskim szlakiem, nie dalej granicą
Miałem na myśli ogrzewane budynki z łóżkiem kuchnią łazienką i obsługą
Tu natomiast miałem na myśli drogi w miarę publiczne jak np w Balnicy i Rostokach
Wyrżnięty pas to jest ale na, granicy PL/UA.
Słupki graniczne też są ale tylko UA maja po prawie 2m, a słowackie max do pasa a niektóre do kolan, więc jeśli stoją w załamaniu terenu, mogą być całkowicie niewidoczne (czytaj zasypane, zawiane śniegiem)
Zimą naprawdę wszystko wygląda inaczej, ale da sie rade
Pozdrawiam![]()
Wyżej wymieniony post wyraża moje zdanie w dniu dzisiejszym, być może takie samo będzie w dniu jutrzejszym, jednakże zastrzegam sobie prawo zmiany zdania w każdym momencie bez podania przyczyny :)
w balnicy można całkiem śmiało przespać się u judy, to jest przy samej granicy na stacji w balnicy, on tu urzęduje cały rok :)
Kamil
a w roztokach w schronisku a potem only namiocik :)
niebieski szlak przechodziłem zawsze od Balnicy i przechodziłem przez stację. Jakoś Łupków był nie po drodze.
Pamiętam czasy (wcale nie tak dawne) jak miał on nieco inny przebieg np. z Roztok do Okrąglika przebiegał przez Duży Skaleniec omijając granicę.
A jedyna woda na odcinku Okrągli-Ustrzyki to źródło gdzieś chyba koło Rabiej Skały (nie pamiętam dokładnie, może trochę wcześniej).
Źródło było po Słowackiej stronie, a Schengen ani UE w Polsce wtedy jeszcze nie było, więc słowaccy pogranicznicy lubili zaczajać się tam na polskich turystów :)
Ostatnio edytowane przez PiotrB ; 14-04-2010 o 15:20 Powód: wspomnienia:)
Wyżej wymieniony post wyraża moje zdanie w dniu dzisiejszym, być może takie samo będzie w dniu jutrzejszym, jednakże zastrzegam sobie prawo zmiany zdania w każdym momencie bez podania przyczyny :)
Witam:) Ja oczywiście się pisze:)
Co do wody to przy podobnej zimie do tegorocznej nie bedzie nam jej brakować:P
Dla przypomnienia tematu piszę tylko bo jesień i zima coraz bliżej na szczęścieChętni mile widziani
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)