??? Kurcza... chyba w półmetrowym puchu, i bez rakiet?
Tu podyskutowałbym... w kwietniu czapy nie są wcale sporadyczne. No i wiadomo że najdłużej utrzymuje się ten mocno zmarznięty śnieg na północnych zboczach, który potrafi być nieźle zlodowaciały. Więc może nie od razu wyczynowe raki i skorupy, ale jakieś tanie "przeciwślizgi"
jak najbardziej się przydadzą. A na pewno kijki. No i poleciłbym zabrać kawałek liny.
Pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem