Chyza jest raczej gniada. Z naciskiem na "raczej". Siersc brazowa, ale dosc jasna. Ale czarne lapy i prege na grzbiecie ma! Ta prega to chyba po jakims przodku huculskim.
Te koniki to po prostu moje idealy! Tak mi sie dobrze na nich jezdzi, ze czasem jak musze w Gdansku wsiasc na cos wiekszego, to czuje sie nieswojo. Zaczelam wyznawac zasade, ze kon dla mnie musi miec tyle wzrostu, zebym stojac na ziemi widziala, co jest po drugiej stronie grzbietu. :)