Pilot miał prawo odmówić i odmówił, i nic mu się nie stało tak?A zastępcą był własnie pilot ze Smoleńska, więc na własnej skórze się przekonał, że nie musi lądować, jeśli uzna to za niebezpieczne. Więc zupełnie nie rozumiem o co chodzi?
Pilot miał prawo odmówić i odmówił, i nic mu się nie stało tak?A zastępcą był własnie pilot ze Smoleńska, więc na własnej skórze się przekonał, że nie musi lądować, jeśli uzna to za niebezpieczne. Więc zupełnie nie rozumiem o co chodzi?
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Browar wrzucał tu link z odpowiedzią Klicha, poszukajcie, bo warto poznać drugą stronę :)
Edit - znalazłem!
Ostatnio edytowane przez Marcowy ; 22-04-2010 o 12:40
Krysiu.Przeczytaj post 120.
Ze zrozumieniem!!
Mavo streść mi może to czego nie zrozumiałam.
Burzą się ludzie o tę Gruzję, a pilotom nic się nie stało z powodu odmowy, więc dostali wtedy wyraźny sygnał-nie możesz wylądować, bo to niebezpieczne?nie ląduj i żadne interpelacje pana z Włoszczowej tego nie zmienią.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Krysiu, treść była (jest) zawarta w pytaniach interpelacji (...sugestiach , pretensjach) śp.posła Gosiewskiego.
Cytat
-------------------------------------------------
„1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił Zbrojnych RP?
…….
3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania wykonywania rozkazów?
……
7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać się tego typu przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?”
-------------------------------------------------------------------------
Przeważnie w interpelacji nie chodzi o odpowiedź , a o sam zadania pytań.
Tam na pokładzie TU -154 przed katastrofą nikt nie wydawał bezpośrednich rozkazów, poleceń i dyspozycji. Ale rozmowy o tym:
„że póżno wylecieliśmy ,spóżnimy się, a tam czeka tyle ludzi.. nie wypada nie być na czas itd.”…na pewno były prowadzone i była wielka presja na kapitana załogi.
Biorąc pod uwagę ,że byli to piloci wojskowi mający na pokładzie najwyższych dowódców, to presja psychiczna musiała była wielka.
Pilot cywilny nigdy by nie wylądował w takich warunkach.
Co by się dopiero działo gdyby Rosjanie definitywnie zakazali lądowania?…. afera międzynarodowa ,uniemożliwiają obchody „następny Katyń” itd., to tak delikatnie tylko
Poczekajmy jednak z forowaniem wyroków do ogłoszenia wyników badania komisji lotniczej.
PS. Pilot który odmówił wykonania polecenia prezydenta już nie latał z nim.
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Poza tym kapitan był młodym pilotem (36) z bodaj 4 fakultetami różnych uczelni - gdy się przyjżeć jego karierze to można zobaczyć, że bardzo szybko awansował. Możliwe, że obawiał się, że odmowa może zablokować dalszą karierę.
Pilot miał stosunkowo mały nalot (w porównaniu do pilotów liniowych wręcz bardzo, bardzo mały). Samolot leciał opóźniony około 30 minut.
Piloci mieli do dyspozycji 2 lotniska zapasowe - Mińsk (~300km) oraz jakaś dziura (nie pamiętam nazwy - ~100km).
Podróż samochodem z jednego lub drugiego lotniska to przynajmniej kilka godzin tłuczenia się po rosyjskich drogach.
Biorąc pod uwagę przepisy kontrola lotów nie miała prawa odmówić pilotowi prawa do PRÓBY lądowania (mimo bardzo złych warunków pilot ma prawo wykonać próbę i jeśli ta się nie powiedzie może odlecieć na lotnisko zapasowe). Jedynym wyjściem dla strony rosyjskiej było zamknięcie lotniska (przesłuchiwany kontroler lotów stwierdził że brali to pod uwagę ale obawiali się skandalu międzynarodowego).
Na zakończnie - przeczytajcie ten wpis na jedym z blogów.
Pozdrawiam
Darek Magusiak
"bzdura! widział ktoś sapera na linuksie?! albo pasjans? brak tych podstawowych aplikacji biurowych dyskwalifikuje ten system w urzedach."
Czy prawie 4 tys. godzin na tupolewie to mały nalot?
Duży i mały (pilot miał coś koło 3.2k z czego tylko jakąś część na tupolevie).
Liniowi piloci mają naloty w dziesiątkach tysięcy.
Inna jest specyfika wojska - to prawda i dlatego też ich piloci mają inne naloty.
Tutaj z kolei jest fajny artykuł przybliżający okoliczności.
Pozdrawiam
Darek Magusiak
"bzdura! widział ktoś sapera na linuksie?! albo pasjans? brak tych podstawowych aplikacji biurowych dyskwalifikuje ten system w urzedach."
Joorg raz piszesz że na pewno była presja i rozmowy a drugi raz że poczekajmy na wyniki śledztwa... więc poczekaj a nie foruj wyroków jak członek Rady Mędrców czyli Lech Walesa:
http://www.gover.pl/blogi/showBlog/blog-lecha-walesy2
Polecam wpis pt. Potrzeba prawdy by na skale budować
Ale jak to Mędrzec on wiedział od razu !!! Więc nie bądź taki jak on bo Ci żubra z plecaka wezmę na następnej wędrówce...
A moje zdanie jest takie, że i tak się gówno dowiemy... oj sorki zapomniałem, że tu nie można używać takich brzydkich słów![]()
Ostatnio edytowane przez joorg ; 22-04-2010 o 22:51
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)