Ostatnio edytowane przez buba ; 14-04-2010 o 01:17
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Kropku :) – ja te życiorysy i śmierciorysy znam - lepiej lub gorzej ale znam tak Ty i jak wielu Polaków, ale równie wielu albo i więcej nawet ledwo kojarzy kto na Wawelu spoczywa i w jakich okolicznościach się tam znalazł. A wczoraj wielu z tych ludzi krzywiło noski i z mądrą miną twierdzili – powtarzając zasłyszane w TV – „Wawel nie dla Kaczyńskiego” a dzisiaj dodają „Piłsudski w grobie się przewróci”. A kiedy zapytałam dzisiaj pewnej osoby wypowiadającej te słowa czy w kilku słowach może powiedzieć kim był i co zrobił Piłsudski to były tylko dwa słowa – marszałek, niepodległość. Bo nie pamięta się już o Rządzie Pułkowników, o aresztowaniach przed wyborami, o tłumieniu opozycji różnymi sposobami mało demokratycznymi, o dekretach ograniczających wolność prasy, o protestach na pogrzebie…bo pewne rzeczy znikają w mrokach historii a zostają ważne daty, hasła, symbole chwil dziejowych.
I tak samo nikt nie będzie rozpamiętywał za 70 lat wad Pana Prezydenta ale ta tragedia i ta tragiczna śmierć będzie pamiętana. Bo żadna ustawa, uchwała ani żadne przemówienie nie potrafiłoby sprawić, że czas zawiruje a rzeczywistość stanie się inna. Bo przez tę chwilę świat się dowiedział, że istnieje Katyń, bo przez tę chwilę zwrócono uwagę na Polskę, bo przez nią Polacy choć przez krótką chwilę (niestety) nie patrzyli na siebie wzajemnie z nienawiścią. I dla mnie to jest ważne i jest to chwila dziejowa. Godna pochówku tak samo w Warszawie jak i na Wawelu, nie mniej niż wszystkie inne chwile dziejowe, które tam spoczywają. Bo nie sami święci tam leżą ale ludzie, którzy byli z krwi i kości – czasami genialni, czasami wybitni, czasami okrutni ale z różnych przyczyn stali się ważnymi dziejowymi chwilami. I jeśli nawet Pan Prezydent nie był dla niektórych taką Chwilą przez swoją prezydenturę to chyba nie ma wątpliwości, że stał się nią przez swoją śmierć. Wiem, wiem – zaraz pada pytanie - a dlaczego nie wszyscy pozostali polegli w katastrofie? Z tego samego powodu, dla którego z Jagiełłą nie leżą polegli pod Grunwaldem a z Piłsudskim legioniści. Bo skoro Wawel to symbol to niech symbole tam spoczywają. A jeśli dla kogokolwiek musi to być koniecznie symbolem kłótni nad trumną, to widocznie to też taki symbol…naszej polskości i w tym wymiarze…małostkowym…
Pan Prezydent nie był Moim Ukochanym Panem Prezydentem i ta tragedia mojej oceny nie zmieniła. Ale stał się dla mnie Ważnym Symbolem Ważnej Chwili.
Polityka panie. Polityka. Stolica jest w Warszawie i tam też są Powązki - naturalne miejsce spoczynku zasłużonych polityków, prezydentów i sług narodu.
Smutne to w sumie...
Pozdrawiam
Darek Magusiak
"bzdura! widział ktoś sapera na linuksie?! albo pasjans? brak tych podstawowych aplikacji biurowych dyskwalifikuje ten system w urzedach."
Hi 13.5
Ignorowanie spraw ważnych dla Polski, czy pozostawianie ważnych decyzji jednostkom, roztropnością nie jest. Również niereagowanie na hipokryzję, czy dewaluowanie słów "wielkich" dobrym nie jest.
Nie widzę powodu, by zamilknąć, gdy ci, którzy decydują o moim kraju robią coś, z czym się nie zgadzam.
Będzie wielka narodowa manifestacja patriotyzmu, uświetniona zacnym gronem zagranicznych gości. Złożymy doczesne szczątki pary prezydenckiej na Wawelu, tuż obok Marszałka Józefa Piłsudskiego, w panteonie Królów i Wieszczów.
Do tej pory przywilej i zaszczyt pochówku na Wawelu dotyczył największych, najbardziej zasłużonych w naszej historii.
I co najważniejsze - odbywały się one przy powszechnej akceptacji społecznej.
Mam nieodparte wrażenie, że w tym przypadku kościół rozgrywa tę sprawę pod kątem przyśpieszonych wyborów prezydenckich, organizując wielką patriotyczną fetę i skupiając w ten sposób uwagę społeczną na prawicy.
W tym kontekście dość naiwnie wygląda tłumaczenie Dziwisza, że pochówek na Wawelu jest na prośbę rodziny, i że to rodzina podjęła ostateczną decyzję. Wie, że napaskudził, więc zaraz w drugim zdaniu apeluje o to, by pochówek ten „łączył a nie dzielił”. Gdyby dotyczył kogoś na miarę Marszałka Piłsudskiego, z pewnością by nie dzielił.
Jest za wcześnie na podsumowanie dokonań Prezydenta Kaczyńskiego i ocenę tej prezydentury. W dodatku trwa żałoba narodowa, wiec tym bardziej nie wypada mówić krytycznie o zmarłym. Odnoszę jednak jakieś dziwne wrażenie, ze od trzech dni mieszkam w innym kraju. Media przedstawiają jakiś wyidealizowany obraz herosa i patrioty, którego nikt, za wyjątkiem najbliższych współpracowników od tej strony nie znał – a my, malutcy dopiero teraz dowiadujemy się, jak wielkim człowiekim był.
Nie wiem doprawdy, co o tym sądzić, ale intuicja podpowiada mi: „Nie idźcie tą drogą”
Ostatnio edytowane przez wp.krzysztof ; 14-04-2010 o 09:30 Powód: uzupełnienie
Sapere aude.
No nie wiem pisz za siebie, ja tam nie byłam żadnym bliskim współpracownikiem, a wiedziałam jaki był. Dziwne...Wszystko zależy od tego JAKICH mediów się słucha, czyta czy ogląda. To co one teraz robią nazywa się HIPOKRYZJĄ. Jak żył to psy wieszali i pluli,a jak umarł to nagle się okazało, że był patriotą, nagle się okazało, że mają inne jego zdjęcia niż te co do tej pory publikowali, nagle się okazało, że brzydka i wyśmiewana żona była naprawdę pierwszą damą kochającą męża. Nagle to wszystko jest na zdjęciach. A wcześniej co??? Nie na darmo media to 4rta władza, ja śmiem twierdzić wręcz, że pierwsza.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)