"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
No nie wiem pisz za siebie, ja tam nie byłam żadnym bliskim współpracownikiem, a wiedziałam jaki był. Dziwne...Wszystko zależy od tego JAKICH mediów się słucha, czyta czy ogląda. To co one teraz robią nazywa się HIPOKRYZJĄ. Jak żył to psy wieszali i pluli,a jak umarł to nagle się okazało, że był patriotą, nagle się okazało, że mają inne jego zdjęcia niż te co do tej pory publikowali, nagle się okazało, że brzydka i wyśmiewana żona była naprawdę pierwszą damą kochającą męża. Nagle to wszystko jest na zdjęciach. A wcześniej co??? Nie na darmo media to 4rta władza, ja śmiem twierdzić wręcz, że pierwsza.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Krysiu - ależ ja piszę za siebie i tylko za siebie. Ty wiesz jaki Był i ja wiem jaki Był. Ty dokonujesz ocen wedle swojej wiedzy, ja wedle swojej. Mało mnie interesuje jakim był mężem, bratem, czy kolegą. Mało mnie obchodzi czy był "bratem łatą" i dla kogo. Oceniam go wyłącznie jako Prezydenta mojego kraju, wedle tego jak sprawował ten Urząd. (więcej w tym temacie nie chcę pisać, przez wzgląd na żałobę)
PS. Jeszcze jedna refleksja na gorąco.
Staram się na miarę swoich możliwości oceniać rzeczywistość, wedle zasad, które wyznaję. W dyskusji nikogo nie obrażam, bo dyskutuję z poglądami. Oceniam argumenty, a nie ich autorów. W zamian nie oczekuję tego samego od moich adwersarzy, bo między innymi na tym właśnie polega różnica między nami. (vide post nr 18.)
Ostatnio edytowane przez wp.krzysztof ; 14-04-2010 o 10:43 Powód: uzupełnienie
Sapere aude.
Krzysiu ale ja też dokładnie o tym samym mówię-nie wiem jakim był kumplem, mężem czy bratem. Wiem jakim był prezydentem i długo takiego już mieć nie będziemy. A to, ze media co innego pokazywały to tylko o nich świadczy, że po śmierci się okazało, że kłamały. W nagłe nawrócenie Monisi Olejnik też nie wierzę.
PS-to o obrażaniu to chyba nie do mnie?
edit
aha;-) dopisałeś, bo już się bałam, że Cię czymś uraziłam
Ostatnio edytowane przez Krysia ; 14-04-2010 o 10:46
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Sapere aude.
Krysiu daj spokuj,nikogo nie zmienisz...
Lepsza już ta Nowa Zelandia,buźka spod Babiej.
Jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić.
jestem za tym żeby nie był pochowany na wawelu - powód to taki że rodzina poprosiła ( to jakmam to rozumieć ?? wystarczy ze bardzo "szanowana i polityczna rodzina" poprosi o pochówek członka bardzo znanego na wawelu i kosciól sie zgadza ? jeśli by była to propozycja wysunięta przez "większą akcję " to bym sie zastanowił ? hym ...
moim skromnym zdaniem ta decyzja została podjęta na falach emocji i ruchu "żałobnego "
z tego co widzę i czytam to "ten ppomysł" ma bardzo duże poparcie społeczne więc postaram sie uszanować decyzję w sprawie pochówku
I jeszcze jedno z mojej strony, i już spadam:
http://www.rp.pl/artykul/461351_Kras...zeszkadza.html
Końcóweczka tego artukułu tak a propos Monisi Olejnik i innych Miecugowów itp.:
"A od tych, którzy przy Nim stali i pozostali, wymaga się, by milczeli, by odkreślili przeszłość grubą kreską, by się pojednali, by nie zakłócali atmosfery żałoby. Ale ich – naszym – obowiązkiem wobec Niego i Nich jest mówić. Grubej kreski tym razem nie będzie.
I wy miejcie odwagę, pozostańcie sobą. Już zaczęliście dzielić łupy i dobierać się do szaf. Zróbcie kolejne „Szkło kontaktowe”, wyśmiejcie tę śmierć, wypijcie małpki. Zaproście Palikota i Niesiołowskiego. Krzyczcie: „cham” i „dureń”, i „były prezydent Lech Kaczyński”. Wyśmiewajcie i drwijcie. Bądźcie sobą. Gardzę wami. Jestem dumny, że Go znałem."
Jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić.
Święta prawda.
To nie była decyzja rodziny.Vide link
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...wiadomosc.html
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)