Cytat Zamieszczone przez joorg Zobacz posta
Pilot cywilny nigdy by nie wylądował w takich warunkach.
Poza tym kapitan był młodym pilotem (36) z bodaj 4 fakultetami różnych uczelni - gdy się przyjżeć jego karierze to można zobaczyć, że bardzo szybko awansował. Możliwe, że obawiał się, że odmowa może zablokować dalszą karierę.

Pilot miał stosunkowo mały nalot (w porównaniu do pilotów liniowych wręcz bardzo, bardzo mały). Samolot leciał opóźniony około 30 minut.
Piloci mieli do dyspozycji 2 lotniska zapasowe - Mińsk (~300km) oraz jakaś dziura (nie pamiętam nazwy - ~100km).
Podróż samochodem z jednego lub drugiego lotniska to przynajmniej kilka godzin tłuczenia się po rosyjskich drogach.

Biorąc pod uwagę przepisy kontrola lotów nie miała prawa odmówić pilotowi prawa do PRÓBY lądowania (mimo bardzo złych warunków pilot ma prawo wykonać próbę i jeśli ta się nie powiedzie może odlecieć na lotnisko zapasowe). Jedynym wyjściem dla strony rosyjskiej było zamknięcie lotniska (przesłuchiwany kontroler lotów stwierdził że brali to pod uwagę ale obawiali się skandalu międzynarodowego).

Na zakończnie - przeczytajcie ten wpis na jedym z blogów.