Oto fragment tekstu zatytułowanego „Wawelska krzywda Prezydenta” z linku zamieszczonego w poście nr 52.

„Ogłaszając decyzję o pochówku na Wawelu, Jarosław Kaczyński skrzywdził Lecha po raz drugi - zgasił płomień życzliwego ciepła, które Polacy, nawet Ci, którzy na niego nie zagłosowali, rozpalili na wieść o śmierci głowy Państwa. Między innymi dzięki mediom, tuż po wypadku poznaliśmy obraz Prezydenta taki, jakiego dotąd nie znaliśmy – troskliwego męża, dowcipnego, wrażliwego urzędnika, który może i staromodny, ale dobroduszny i wrażliwy. Patrioty.”

Zniszczono kruchą jedność Polaków, a mógł pozostać w sercach wszystkich. Szkoda.