Jestem w lekkim szoku po prostu...
Jestem w lekkim szoku po prostu...
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Tragedii tej od początku towarzyszy straszny symbolizm, wręcz fatalizm. Ludzie doszukują się w tym różnych rzeczy, głównie pod wpływem szoku. Może w tych wyliczeniach coś jest, ale to raczej do analizy dla historyków w dalekiej przyszłości.
Ja życzyłbym sobie tego, żeby to już był koniec tego socjal-pseudokapitalistycznego tworu pod tytułem III Rzeczpospolita, ale nie bardzo w to wierzę. Już śmierć Papieża miała przynieść przełom w naszej mentalności. Bo od tego trzeba zacząć. Nie udało się. I teraz też się nie uda. To proces zbyt długotrwały.
Już bezsensowne protesty, hańbiące nasz naród, pokazują, że nawet tego nie chcemy.
Ot taka konstatacja. Niezbyt, przyznaję, wesoła.
Vm jak chcesz zabłysnąć ciętą ripostą albo coś to się jeszcze musisz doszkolić, za mało Hausa oglądasz. Ja nie badam zwierzątek, żadnych-po prostu nie jestem lekarzem praktykującym jeśli zapomniałeś.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
wp.krzysztofie, jak się z Tobą nie zgadzałem w kwestii ludobójstwa wołyńsko-galicyjskiego zafundowanego Polakom przez UPA,tak w kwestii pochówku wawelskiego pełna zgoda.A ten osławiony patriotyzm naszego ś.p. prezydenta
wydaje się cokolwiek koniunkturalny: w rocznicę rzezi wołyńskiej nie wydał z siebie "ani me,ani be",politycznie to było passe.
To Ty uważasz je za bezsensowne,na dodatek hańbiące (??),ja nie.
Pozdrav
Tak uważam, ponieważ bezczeszczą pamięć człowieka, ludzi,którzy zginęli w najszlachetniejszej z misji, która polegała na oddaniu czci ludziom zamordowanym nie tylko w Katyniu, choć to Katyń stał się symbolem, ale też w innych miejscach NKWD-owskich zbrodni. Na upomnieniu się o tych ludzi. Innego z naszych prezydentów stać li tylko było na złożenie po pijanemu kwiatów. Dlatego uważam te protesty za hańbiące, hańbiące pamięć i cześć nie tylko Prezydenta Kaczyńskiego, ale też tych wszystkich, o których leciał się upomnieć.
A bezsensowne dlatego, że nie mające żadnego wpływu na podjętą już decyzję. A nawet gdyby miały, to nie tak, zwłaszcza w takich okolicznościach, toczyć należy publiczną debatę.
Historia nasza jest bolesna i tragiczna. Gdybyśmy mieli wspominać każde tragiczne wydarzenie, to niemal co dzień obchodzilibyśmy jakąś rocznicę. I popadli w przesadny martyrologizm. Chyba nikt tego nie chce. Poprzestańmy na kilku symbolicznych datach, tak wiele w końcu mówiących. A resztę zostawmy historykom.
Pozdrav
Metropolita Krakowski podjął decyzję, rodzina wyraziła zgodę, cóż w tym bezczelnego?
Nie przekonam Cię i nie mam zamiaru, szanuje Twoje zdanie, chociaż się z nim nie zgadzam,tak więc chyba nie ma już sensu na ten temat pisać.
Pozdrawiam!
Pozdrav
Jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)