......do Zagrody Chryszczatej gdzie podstępnie uwięziłem Lucynę w więziennej celi i szantażując ją długim pobytem uzyskałem od niej obietnicę, że na najbliższym Kimbie zatańczy na rurze przed uczestnikami spotkania. Dodam , że deklaracja Lucyny jest obwarowana pewnym warunkiem....
Chwała Ci za to Wojtku ,jak to zrobiłes ? Wierzę ,że cyrograf został spisany, w tej sytuacji warto być na KIMB
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz