Strona 2 z 8 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 87

Wątek: Brenzberg

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie Odp: Brenzberg

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Zobacz posta
    W artykule zdjęcia tablicy (...) i szkic projektu pomnika.
    Marcin, dzięki za umożliwienie mi przeczytania tego artykułu.

    Na "tablicy pamiątkowej, ufundowanej przez Lasy Państwowe ku czci pomordowanych na Brenzbergu", jest wykuta data "LISTOPAD 2009". Należy mieć nadzieję, że już niedługo, "kamień z piaskowca z Rabego, przy nim dębowy krzyż i stosowna tablica, upamiętnią tamtą tragedię sierpniowego dnia 1944 roku".

    Może ktoś wie, kiedy ten pomnik będzie postawiony?

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie Odp: Brenzberg

    Cytat Zamieszczone przez andrzej627 Zobacz posta
    Marcin, dzięki za umożliwienie mi przeczytania tego artykułu....
    Proszę
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  3. #3
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Brenzberg

    N 49º07`55 E 22º45`47 to przybliżone koordynaty (sczytane z mapy).Jak popatrzycie na przedwojenne WiG-ówki,to do Brenzbergu od południowego zachodu prowadzi droga,do dziś dobrze ją widać w guglobusie,wychodzi prosto na wzmiankowaną polanę.
    Pozdrav

  4. #4

    Domyślnie Odp: Brenzberg

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    N 49º07`55 E 22º45`47 to przybliżone koordynaty (sczytane z mapy).
    Browar, dzięki za potwierdzenie współrzędnych. Kliknąłeś praktycznie w to samo miejsce co ja - 38 m na północny zachód od punktu "Brenzberg bis".

  5. #5
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Brenzberg

    Cytat Zamieszczone przez andrzej627 Zobacz posta
    .. 38 m na północny zachód od punktu "Brenzberg bis".
    Sorry za błąd,widocznie się starzeję,wzrok już nie ten,a i przygłuchym troszkę..
    Ostatnio edytowane przez Browar ; 21-04-2010 o 16:54
    Pozdrav

  6. #6

    Domyślnie Odp: Brenzberg

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    Jak popatrzycie na przedwojenne WiG-ówki,to do Brenzbergu od południowego zachodu prowadzi droga,do dziś dobrze ją widać w guglobusie,wychodzi prosto na wzmiankowaną polanę.
    Na Google Earth nałożyłem mapę WIG jako Image Overlay. Można w ten sposób przechodzić płynnie z jednaj mapy na drugą. Polecam.

    Zastanawiam się czy iść przedwojenną drogą. Czy nie lepiej wcześniej już skręcić na Brenzberg?
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  7. #7
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,254

    Domyślnie Odp: Brenzberg

    Browar napisał :
    do Brenzbergu od południowego zachodu prowadzi droga,do dziś dobrze ją widać w guglobusie,wychodzi prosto na wzmiankowaną polanę.
    Z mojej starej mapy wynika że to była jedyna droga jaka łączyła Muczne ze światem (z Dźwiniaczem)

    W połowie zaznaczone są zabudowania z nazwą Brezberg tak jak pokazuje dołączona ilustracja.
    Nie było więc obecnych dróg łączących Muczne ze Stuposianami i Tarnawą.
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  8. #8

    Domyślnie Odp: Brenzberg

    Bez tych wszystkich nowoczesnych urządzeń docieramy tam każdego roku - od strony Tarnawy.
    Tylko kłopot jest z powrotem.
    To dziwne miejsce - inne każdego roku; Za każdym razem jakby zmieniała się okolica leśniczówki. Studnia studnią, ale okoliczne chaszczory dają nieźle i za każdym razem inaczej popalić.

  9. #9

    Domyślnie Odp: Brenzberg

    Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
    Bez tych wszystkich nowoczesnych urządzeń docieramy tam każdego roku - od strony Tarnawy.
    Dorota, opowiedz więc nam prostymi słowami, bez podawania współrzędnych geograficznych, jak tam trafić. Co tam jest poza studnią?

  10. #10

    Domyślnie Odp: Brenzberg

    Cytat Zamieszczone przez andrzej627 Zobacz posta
    Dorota, opowiedz więc nam prostymi słowami, bez podawania współrzędnych geograficznych, jak tam trafić. Co tam jest poza studnią?
    Dobrze, opowiem.
    Wychodzimy z Tarnawy na ścieżkę przyrodniczą w kierunku Dźwiniacza, ale wybieramy wersję wzdłuż Sanu. W miejscu gdzie stoją ławeczki i otwiera się widok na rzekę, po lewej stronie zaczyna się droga po betonowych płytach - trzeba tą drogą skręcić w lewo i kierować się na szczyt charakterystycznej górki na której jest ambona. Wychodzimy na stokówkę wzdłuż Jeleniowatego -
    teraz należy wejść w las i szukać stokówki wiodącej w górę. Ona zaprowadzi prosto na Brensberg. Trafiliśmy tam zupełnie przypadkiem zbierając rydze.
    Było dziwnie cicho. Szliśmy szeroką ścieżką aż pod szczyt. Po drodze spłoszyliśmy wielkiego jelenia, który łypną okiem i uciekł. Na szczycie, charakterystyczny kasztan w miejscu leśniczówki, trochę dalej studnia, a raczej dół - pułapka. Wszystko zarośnięte, dzikie.
    W następnych latach ogarnęła nas pasja robienia soków z prawdziwych malin; z wielkimi słojami chodziliśmy po Jeleniowatym uzupełniając zbiory. Znowu Brensberg. Zbiory wspaniałe, tylko jakoś ciarki po plecach przechodziły. Znamy tragiczną historię tego miejsca, więc te najpiękniejsze, blisko szczytu zostawiliśmy na krzakach. Poszliśmy szczytem w lewo w las. Jakoś tak wysuszona ziemia, drzewa a pod nimi i nieprawdopodone ilości grzybów, olbrzymich. Niestety wszystkie robaczywe.
    Schodziliśmy na azymut i jakoś udało nam się dotrzeć do smolarzy przed Tarnawą. Poranieni, bez sukcesów grzybiarskich dotarliśmy szczęśliwie do Tarnawy.
    W kolejnym którymś roku, zaprzyjaźniliśmy się z sympatyczną rodziną z Kielc. Posiadali aparat do wykrywania metalu w ziemi. Poszliśmy z nimi tą samą trasą (z łopatą) na Brensberg. Chłopak cierpliwie wykrywał i kopał, a ja szukałam śladu tego lasu, tych niesamowitych grzybów...
    Ale wszystko jakoś się zmieniło, zarosło. Kielczanie rozczarowani - znaleźli tylko jakieś gwoździe - no i wróciliśmy tą samą drogą do Tarnawy (droga jak autostrada).
    Brensberg - miejsce naznaczone tragiczną historią... Ale przecież to tylko jedno z bardzo wielu miejsc tragedii jaka się na tych ziemiach rozegrała.
    Ja chodząc po Tarnawie, Dźwiniaczu, okolicznych łąkach, mam świadomość, że depcę groby moich przodków i pomimo zaplanowanej "rekreacji" ciągle jakoś mniej "rekreacyjnie" się czuję.
    Unikajmy może medialnych miejsc. Może zatrzymajmy w jakimkolwiek bieszczadzkim kawałku ziemi...

    Będę na Tarnawie od 5. do 10. lipca i mogę służyć za przewodnika.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Brenzberg, Kudriawyński Wierch - czy można?
    Przez Dzikie Dzieci w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 06-07-2013, 14:02

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •