Coshoo, Twoja wypowiedź sprowokowała mnie do założenia oddzielnego wątku, gdzie można dyskutować, dlaczego niektórym przeszkadzają "mostki, kładki, barierki, schodki".
Tutaj dyskutujmy tylko o Brenzbergu.
Jadąc w sierpniu w Bieszczady, planowałam wypad na Brenzberg; po lekturze artykułu w "Bieszczadach" pragnęłam zweryfikować swoje wspomnienia, wrażenia z pobytu w tym niesamowitym miejscu. Jednak kiedy zobaczyłam lśniący nowością mostek wiodący na stokówkę, coś na kształt parkingu po lewej stronie drogi (jadąc od Mucznego w kierunku Tarnawy) - zrezygnowałam...
Ale zachowana będzie pamięć o ludziach, których tam zamordowano.
Jak zawsze są dwie strony medalu. Pamięć tkwi w tych, którzy wiedzą. Gdy będzie tablica więcej ludzi się dowie. Dziś Brenzberg na wielu wydaniach map po prostu nie istnieje.
A wandale? Cóż "normą jest ogół, a nie margines"...
Gór, co stoją nigdy nie dogonię... -->
Oooo, i Wojtek tam kesza założył;-)
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Założony w czasie naszej majowej wycieczki i jeszcze nie odkryty: Leśniczówka Brenzberg
Piskal się pisał, ale się wypisał hahaha
bomba, oglądam dalej
hahahaha weź ty wpadnij lepiej
hahahhaa
Ej to już nie ma takiej cudnej "kładeczki"???
buuuu
Ostatnio edytowane przez Krysia ; 31-08-2010 o 23:13
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)