To na pewno był normalny kasztan - taki pospolity, taki jakie rosną w parkach.
I dlatego to było takie dziwne, bo nigdzie w okolicy kasztany nie rosną.
Nieopodal były fragmenty podmurówki leśniczówki...
Niestety nie zlokalizowałam piwnicy którą sfotografował Andrzej, ale prostokątna dziura przy ścieżce (studnia?) była na pewno.
Czyli kasztanowiec :) .
Pytałem dlatego, iż kasztany (jadalne) także czasem spotyka się przy zabudowaniach. I kasztanowiec i kasztan są egzotyczne - są gatunkami obcymi (z południa Europy), tyle że kasztanowiec jest z pewnością częstszy i u nas już się bardziej "opatrzył", choć jak sama słusznie zauważyłaś jest nietypowym gatunkiem w dzisiejszej, bieszczadzkiej dziczy...
Kasztany jadalne rosną np przy rumowisku jednej z dawnych gajówek w Lesie Wolskim.
pozdrówka :-)
Koniecznie!!!
Tak żałuję, że nie zostałam jeszcze ten jeden dzień... W tę niedzielę...
Będę w Bieszczadach w połowie sierpnia, a jeszcze wcześniej - na początku lipca w Beskidzie Niskim - więc nie bardzo daleko.
Jakoś się umówimy na pewno i wyruszymy na Brenzberg.
Już się cieszę na naszą wyprawę...
Witam,
Jestem na forum nowy. Właściwie do wypowiedzi skłonił mnie dzisiejszy dzień. Właśnie dziś po raz pierwszy przeczytałem w najnowszym numerze "Bieszczadów" o Brenzberg i od razu postawiłem go na czele listy miejsc do odwiedzenia w tym roku.
Jedną z pierwszych stron na jaką trafiłem szukając info o tym miejscu był film z Waszej wyprawy do leśniczówki.
"...nie jesteśmy pewni, czy doszliśmy do tego miejsca, co potrzeba..." po obejrzeniu filmu, przeczytaniu artykułu jestem pewien, że to było to właśnie miejsce. Sama gajówka według wszelkich wzmianek jest trudna do odnalezienia w wysokiej trawie.
Według autora artykułu z najnowszego numeru "Bieszczadów" gajówka znajdowała się na wschodnim (nie zachodnim) krańcu polany. Być może na zachodnim krańcu rzeczywiście znajduje się studnia, natomiast pozostałości samej gajówki znajdują się na przeciwległym krańcu polany. Cóż, może we wrześniu uda mi się samemu zweryfikować.
Niestety nie zobaczę już ambony, która została kilka tygodni temu rozebrana. Ale przecież nie ona jest tu najważniejsza
Tak, czy inaczej jestem wdzięczny za inspirację :)
pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez infinita ; 15-08-2010 o 23:20
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)