Jeszcze jeden wierszyk pozwolę sobie przytoczyć; o żądnej zemsty na ludziach jodle.
Wiersz pochodzi z epopei ks. Erazma Skórnickiego „W Karpatach”, w rozdziale "Brenzberg", wydanej przez Ruthenus w 2014 roku:
"Ale wróćmy już do tych, co pod lasem idą!
Właśnie teraz siadają pod jodły egidą,
Starej grubej i wielkiej. Dziwne tu uczucie.
Ogrom ciebie przetłacza. Usiądziesz, wnet ucie-
Kać stąd musisz czym prędzej z jakimś lękiem w duszy
I wolisz nikły krzaczek, którym wiatr poruszy,
Niźli taką potężną, niebotyczną jodłę.
A pastuchy, jak zwykle na igraszek modłę,
Szeroko rozpalali przy jodle tuż blisko
Z uzbieranych gałęzi i szyszek ognisko.
Wypełnili więc dziuplę wielką z jednej strony.
Pień cały do gałęzi stał się osmolony.
Stąd krzywda wyrządzona drzewu przez człowieka
Jakby zemsty żądała. I każdy ucieka
Z jakimś strachem spod jodły…"
Chyba się przespaceruję do Ruthenusa..


Odpowiedz z cytatem