Poranek wita nas słońcem i rosą. Jest cudnie i leniwie, choć każdy ze strachem co chwila zerka, a to w lewo, a to w prawo, czy gdzieś się nie wyłoni zza krzaka nasz Iwan. Całe szczęście nie wyłonił się. Palimy ognisko, suszymy namioty i zbieramy się.






cdn...
tradycyjnie