...taaaaak, tak;-))) ruszamy dalej w jedyną słuszną stronę - Stoha.....
Krystyna , fajnie mieliście i pogoda była przednia jak widać, cieszę się z Wami.
My zamiast jechać wg planu na "od Pikuja do Użoka" i mieć słoneczna pogodę, (nareszcie) to ruszyliśmy na Małą Fatrę ...i też było dobrze.
Ładnie robisz tą relacje
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz