i co, doszlyscie do tych duzych ruin co widac z daleka? bo ja sie tam we wrzesniu wybieram :)
i co, doszlyscie do tych duzych ruin co widac z daleka? bo ja sie tam we wrzesniu wybieram :)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Taaaa, na dniach dojdziemy![]()
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
No to idziemy. Tu wspomniany wyżej widok naszych w odwrocie
Ale nie Rene
Zwiedzamy jeszcze budynek u stóp Stoha, ale nic ciekawego.
Idziemy więc za pagórek.
I dopiero stamtąd widać ruiny
Na największym przybliżeniu, a i tak daleko. W pieruny tam jest daleko!!!
Ale idziemy, co MY nie dojdziemy?
Tu w dole jest potok i woda. Podejrzewam, że nie jest on sezonowy, więc jak kogoś przypili to godzina drogi od szczytu woda jak malowana-już koło ruin
No to już prawie jesteśmy
![]()
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Doszliśmy...
Szczerze?Żadna rewelacja!W Polsce fajniejsze ruinki, nawet koło mnie. Ale nie jest i tragicznie, zawsze fajnie sobie po ruinach połazić.
Tu koło tego budynku jest studnia, jakbyśmy miały naczynko i linkę to byśmy miały wodę. Być może ta woda wypływa gdzieś poniżej, nie chciało nam się sprawdzać, bo już było coś ok 10tej, a my ubrane o 3.30 na zimno, a tu mega upał. No i my bez wody...Z lekka niefajnie...i stromo pod górę...
Wysyłam jeszcze smsa do Piotra, żeby szedł na Stoha bo zdąży spokojnie, ale odczyta go dopiero w Polsce, niemniej jednak poszedł na Stoha, ale nie uprzedzajmy zdarzeń.
![]()
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)