Tym razem idziemy do innej knajpy przy innym hotelu i spotykamy wycieczkę z PTTK Rzeszów.
Aż nagle co widzę?
Rzucamy się sobie w ramiona z radości! Marylka z Krzyśkiem-poznani na Zlocie Miłośników Karpat Wschodnich w Zawadce.


Oj było miło.
I tak upłynął nam dzień. Poszliśmy się rozbić. Ognisko, zakarpacki balsam...więcej szczegółów nie zdradzę.



Rano na pociąg do Lwowa. Potem marszrutka na granicę, potem autkiem do Przemyśla, no i autkiem Piotra do domu.
Wsio;-)))))))

Jeszcze może rozkłady jazdy-może sie komuś przyda