Te Twoje (i nie tylko Twoje) zdjęcia mogą odnieść taki skutek, że rzucę wszystko "w diabły" i na jakieś 7 - 10 dni pojadę w Bieszczady. Zwłaszcza, że od dwóch dni mamy w Warszawie w listopadzie wiosnę (dziś 13 st. C).
Pozdrawiam serdecznie