Teczka z wpisami radośnie puchnie, niestety dorobiła się również paru idiotycznych wpisów. Mrożkowski Lucuś wiecznie żywy, choć nie wystarcza mu już nabazgrane w toalecie: „Precz!” i zagląda także do Łopienki. Przykre.
Konkretnie opowiadanie "Ostatni husarz" ze zbioru "Słoń".Polecam, bo świetne.
Ps. Bardzom ciekaw jestem cóż takiego wydarzyło się wieczorem...
Ostatnio edytowane przez Piskal ; 31-05-2010 o 18:02