Jechaliśmy tej samej nocy w BieszczadyMy mieliśmy trasę dłuższą jeszcze do pokonania ale kierowca po wysłuchaniu dobrej rady "jak będziesz przebierał nogami to nie będzie ci się chciało spać" dał radę pójść razem jeszcze do Łopienki, obskoczyć dwie zapory, pospacerować po Polańczyku i Solinie, poszukać bobrów, zobaczyć jak jedna żaba zjada drugą żabę, zawrzeć kilka nowych znajomości, pojeździć małą i dużą obwodnicą by w końcu na skutek zaprzestania przebierania nogami zasnąć późnym wieczorem
bieszczadzkie powietrze i widoki powinni butelkować zamiast napojów energetycznych
![]()



Odpowiedz z cytatem