Widziałam tych świrów, straszne;-))))
mnie boli już od samego patrzenia!;-)
Widziałam tych świrów, straszne;-))))
mnie boli już od samego patrzenia!;-)
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
O matko, jaki znowu plan;-))
Na pewno śpimy na plaży i szukamy keszy po przylocie i to jest nasz plan;-)))
Rozkładu nie mamy i w zeszłym roku też żadnego nie posiadaliśmy, przecież one wiszą na dworcu?
Dostaniemy się na dworzec zobaczymy, o której mamy najbliższy autobus. Nie prościej w ten sposób?zamiast się stresować, aaaa ucieknie nam autobus.
Jak ucieknie to będzie następny;-))))
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Na razie nie musisz się stresować. Rozkładu jazdy na 2011 w tej chwili tam jeszcze nie ma:
Ruteinformasjon - Østerhus Buss
Coś się wymyśli na miejscu.
No naprawdę, nasze życie od tego nie zależy;-)
Jakoś się tam dostaniemy-ZAKŁAD???;-)))
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Oczywiście, że jakoś się tam dostaniecie. Lepiej jednak, aby Wojtek sprawdził rozkład jazdy autobusu. "The bus service runs Saturday and Sunday from mid-May to mid-September, and every day from late-May to late-August." Życie od tego nie zależy, ale lepiej chyba postarać się przed wyjazdem, aby podczas wyprawy mieć jak najmniej niemiłych niespodzianek.
Przeczytaj opowieść faceta, który też nie lubi planować i nie znał rozkładu jazdy autobusu: http://robfisher.net/travel/norway2002/day3.html
Andrzej nie przekonasz mnie, dla nas nie ma czegoś takiego jak niemiłe niespodzianki, każda z niespodzianek jest fajna i jak na razie dobrze się kończy.
Różnimy się w planowaniu-Ty jak nie zaplanujesz co do minuty każdego dnia to nie zaśniesz spokojnie, a mi wystarczy świadomość z kim jadę i mniej więcej dokąd.
U Ciebie dla Ciebie się to sprawdza, i u mnie dla mnie też, różni ludzie różne potrzeby.
Więc zlituj się z tymi autobusami, promami i innymi.
My na miejscu się zorientujemy co i jak i jestem pewna, że dotrzemy tam gdzie chcemy, chyba, że naprawdę coś się złego zdarzy, ktoś z ekipy zachoruje itd.
To jest nasz URLOP i nie ma sensu się stresować niczym;-)
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
A jeśli nie będę znała rozkładu jazdy to coś się stanie?
bo dla mnie nic
Poznam go na dworcu jak tam dojedziemy, w niedzielę, a może później, nie wiem, dowiem się na miejscu.
To Ty musisz koniecznie wszystko wiedzieć przed wyjazdem, a nie ja.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Ale ja się nie stresuję.
Tak jak napisałam-rozkład poznamy na miejscu na dworcu.
A Ty dalej swoje no;-))))
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)