Jedziemy końcem maja;-) i tam akurat bez autka;-)
Transport publiczny-który jest drogi, ale w sumie i tak taniej niż autem plus nogi, tak jak w zeszłym roku.
Przemieszczamy się autobusami/pociągami tylko tyle ile to jest konieczne, bo nie dojdziemy na nogach, a przy okazji trafiają się niespodzianki.
Tak jak w autobusie do Oddy.
Poraziła nas cena 220 NOKów chyba za 80km.
Ale potem się okazało, że te 80km jechaliśmy coś około 5h w tym z pół godziny promem po fjordzie-czyli mieliśmy rejs gratis;-)))
Autko by się przydało na dolnośląskie kościółki, ale myślę, że i bez dam sobie radę.


Odpowiedz z cytatem