Heh,
Właśnie dostałem pisemko z jednego starostwa:D Sprawa nie dotyczy śmieci ale pokazuje, jak urzędy pracują nad 'przestrzeganiem' prawa. Rzecz dotyczy zakazanego na terenie parku wydobycia kopalin. Ostatnio namierzyliśmy takiego 'Dyzia', który fadromami żłobi ten nieszczęsny park wydobywając nielegalnie (bez koncesji!) kruszywko. Urzędnicy napisali, że już gościa też namierzyli, nakazali mu...tu uwaga...w ciągu pół roku zaprzestać działalności, a złoże zabezpieczyć przed penetracją osób postronnych. Namierzyli w 2009, a czas na poprawę dali do połowy tego roku:D No i nic o karach itp. Bo co będą bidulaka nękać. Oczywiście gość się poprawił. Z pracownikiem udaliśmy chętnych na zakup kruszywka i oczywiście nie ma sprawy. Kruszywko można kopać:D I tak też jest ze śmieciarzami. 3 lata trwa 'ważne postępowanie'w sprawie jednego co to na działce w centrum wsi zrobił śmietnisko. Ostatnio w wyniku bezwzględnych działań urzędasów to nawet postawił płotek, żeby było mniej widac. Estetyczny taki...mucha nie siada:D
I tak jest ze wszystkim, w co nocha wsadzić. Ostatnio uznałem, że nie trza się stresować i w terenie zajmujemy się inwentaryzacjami roślin chronionych. Ładne toto, pachnie i fotkę można cyknąć:P
Pozdrawiam,
Derty


Odpowiedz z cytatem