Pięknie Janusz - taaa zieleń.

Po krótkim przemyśleniu nasuwa mi się taki wniosek: chcesz coś zobaczyć - jedź z "klubem" krośnieńskim, chcesz zatopić się w mgle - jak nic polecany "klub" rzeszowski. Dla każdego, to co lubi

Pozdrawiam jednych i drugich - zazdroszcząc tych wschodnich wypraw.