Nie neguję szkodliwego wpływu wszelkich ...trails na atmosferę.
Nie neguję możliwości (jako technicznie możliwej) rozpylania nawet całej tablicy Mendelejewa na niebie.
Neguję (dopóki przynajmniej komuś się tego nie udowodni) opcję, iż ktokolwiek w tak ewidentnie możliwy do zaobserowania / /namierzenia prowadziłby wojnę z użyciem broni chemicznej...a na wstępie taki kontekst zasugerowałem. Natomiast kolega Bies brnął.
Tu nie chodzi o naukowe stwierdzenie, że technicznie jesteśmy zaawansowani, na tyle by móc to czynić.
Tu chodzi o "naukowe" udowodnienie lub choćby przedstawienie pseudo-naukowej przesłanki, że ktoś to czyni.
Po pierwsze te badania składu smug - skoro jakaś instytucja przeprowadziła badania, że jakieś smugi nad jakimś krajem zawierają tyle szkodliwych substancji, czemu nie ma rabanu na skalę światową?
Bo nie można stwierdzić kto je rozpylił i dlatego pozostajemy przy domysłach i teoriach? czy może jest to cześć polityki, by nie ujawniać wiadomych aktów terroru, by nie zaogniać sytuacji?
To tak jak z żywnością.
wszyscy wiedzą, że syfu w niej co nie miara.
Wszyscy wiedzą, że koncerny produkujące żywność nie są zainteresowane poprawianiem wartości tejże żywności, a wysokością sprzedaży.
Ale chyba nadal nadużyciem jest stwierdzenie, że taka produkcja żywności jest spiskiem "globalnych sił", które w ten sposób chcą ograniczyć liczbę ludności, by światem zawładnąć?
@Bies...
Bez patosu, co ma piernik do wiatraka? Obrażać się będziesz? To, że mamy coś wspólnego o czym możemy zgodnie pitolić godzinami, nie oznacza, że nie możemy trochę się popstrykać na inny temat...nawet mordercy w filmach mawiają "to nic osobistego"![]()



Odpowiedz z cytatem
