Pokaż wyniki od 1 do 10 z 27

Wątek: Weekendowa zdrada :)

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar kpo15
    Na forum od
    05.2010
    Rodem z
    Końskie
    Postów
    34

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    a ja w weekendzik po bożym ciele odwiedziłem góry najbliżej mojego miejsca zamieszkania czyli Góry Świętokrzyskie. przeszedłem sobie trasę od Nowej Słupi przez Święty Krzyż Łysicę do Świętej Katarzyny, nie miałem niestety aparatu a widoczki były dosyć ciekawe :) Taki można rzec spacerek niedzielny

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    No to ja też wstawiam swoją relację i zdjęcia:

    Decyzja gdzie jechać wyklarowała się w ostatniej chwili przed "długim weekendem" to jest w czwartek, ostatecznie padło na Niżnie Tatry i grzbiet Prasziwej z najwyższym szczytem Wielka Chochula (1753 m n.p.m. czyli taka "Babia Góra") na której wprawdzie byłam ale 32 lata temu więc należałoby sobie to przypomnieć.

    Znajduję w Internecie namiary na noclegi w Liptowskiej Osadzie (7 euro) i w piątek po południu, z pewnym opóźnieniem wyruszamy.

    Po dotarciu na nocleg lokujemy się w całkiem miłym pokoiku po czym idziemy na pizzę i oczywiście piwo.

    Kolejnego dnia, w sobotę, wreszcie po tych wszystkich deszczach (na Słowacji też jest groźna powódź) pogoda robi się ładna.

    Autobusem SAD dojeżdżamy do przystanku Korytnica-rozcestie i podchodzimy przez niestety mocno zrujnowane dawne uzdrowisko Korytnica-kupele łagodną i sympatyczną drogą na przełęcz Hiadeľské sedlo.
    Po posiłku i krótkim byczeniu się idziemy dalej przez las szlakiem tym razem czerwonym.
    Trasa jest dość stroma ale bardzo przyjemna, jest chłodno i nie ma much.

    Po około godzinnym podejściu wychodzimy ponad granicę lasu i oczom naszym przedstawia się taki widok:



    Jest po prostu wspaniale, piękne widoki, lekki wiatr.
    Spotykamy nielicznych turystów, w tym sporo Polaków (pozdrowienia dla ekipy z Katowic i Poznania oraz ekipy rowerowej).

    W końcu docieramy na szczyt:












    Zejście też jest bardzo przyjemne, wśród kwiatów










    I pięknych widoków:








    Zasłużony posiłek:





    Jest tak pięknie, wprost nie chce się nam stąd ruszać:





    Ale niestety trzeba schodzić w doliny:





    Na zasłużone piwo:





    A kolejnego dnia, już całkiem lajtowo Wilkoliniec (wieś z listy UNESCO):



















    Potem jeszcze 3-godzinne chlapanie się w Beszeniowej i na koniec lody w Orawskim Podzamczu:



    Taki sobie lajcik, ale bardzo przyjemny

    Więcej zdjęć:

    http://picasaweb.google.pl/Torojaga/SOwacja2010#

    B.

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2008
    Rodem z
    Łódź
    Postów
    34

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    Co to jest ?
    Kalina ,Basiu, Kalina

  4. #4
    Administrator
    Awatar Hero
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Mińsk Maz. Wołosate
    Postów
    928

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    Sudety to bardzo ładne góry, ale zupełnie inne niż Bieszczady.
    Krysia - wcale nie są tak daleko, od siebie mam tylko 20 km dalej niż w Bieszczady.
    Buba - aparat z ostatniego zdjęcia leżał na głębokości może pół metra, między kamieniami, ale za to nad wodą, jakieś 3 metry był metalowy pomost, ktoś pewnie wystawił poza, żeby pomost nie załapał się na zdjęcie, i chlup.
    Derty - z tą ilością ludzi to już nie przesadzaj. Jak na drugi po Tatrach pod względem oblegania rejon było całkiem spokojnie.
    Tylko te szlaki, wybrukowane wielgachnymi kanciatymi kamieniami, po których mną samochody dostawcze i terenowe do swoich wielkich schronisk, robiły nieco ponure wrażenie.

  5. #5
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    Cytat Zamieszczone przez Hero Zobacz posta
    Krysia - wcale nie są tak daleko, od siebie mam tylko 20 km dalej niż w Bieszczady.
    Ale dla mnie są w pieruna daleko. W Bieszczady się przemieszczam w ciągu jednej nocki-12h max, a tam bym chyba z dobę jechała.
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Ruda Śląska
    Postów
    265

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    Cytat Zamieszczone przez Krysia Zobacz posta
    Ale dla mnie są w pieruna daleko. W Bieszczady się przemieszczam w ciągu jednej nocki-12h max, a tam bym chyba z dobę jechała.
    A tam całą dobę:
    Olsztyn Główny 6.15 - Jelenia Góra 18:01 czas jazdy 11:46
    Olsztyn Główny 07.35 - Jelenia Góra 21:40 czas jazdy 14:05
    Olsztyn Główny 08:20 - Jelenia Góra 21:40 czas jazdy 13:20
    Te ostatnie połączenie to same osobówki za całe 41 zł. Można zaszaleć

  7. #7
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Weekendowa zdrada :)

    Dzięki!
    No to wychodzi cała doba na dojazd, bo co ja w nocy zrobię?Już nic.
    W takie Bieszczady wyjeżdżam po 18 i jestem o 5 rano w Sanoku, nie tracę dnia(każdy kto ma tylko 26 dni urlopu wie jakie to ważne) - rewelacja.
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •